Stylizacja brwi to nie tylko makijaż permanentny

Zwykle na blogu poruszam tematy jakie omawiamy na Brow Meeting, który prowadzę w każdy poniedziałek o 9.00. Teraz w każdy poniedziałek omawiamy pytania z Brwiowego Sprawdzianu, który przybliża nam trochę to czego uczymy się w w ciągu pięciu tygodni Akademii. Jednak dzisiejszy temat będzie tylko pośrednio dotyczył Akademii. 

Sporo osób pyta mnie o Akademię. Gdzie się można zapisać? Jak będzie wyglądać szkolenie? Kiedy rusza sprzedaż? Ale jedno pytanie zaskoczyło mnie tak bardzo, że postanowiłam porozmawiać z wami o tym na moim Story na Instagramie. Reakcje z jakimi się spotkałam zainspirowały mnie do napisania tego tekstu, bo najwyraźniej trzeba mowić o tym częściej. 

Czym jest makijaż permanentny?

Bardzo często ludzie pytają mnie czym się zajmuje. Kiedy im odpowiadam im, że stylizacją brwi to reakcja jest praktycznie zawsze taka sama „A robisz makijaż permanentny?” Tak jakby z brwiami nie można było zrobić nic innego jak je wytatuować. 

Na samym początku muszę zaznaczyć, że makijaż permanentny to jest zabieg, który bardzo mocno ingeruje w naszą twarz. Jest to inna odmiana tatuażu, ale tak jak z takimi zabiegami bywa, nie zawsze wychodzi tak jakby się tego można było spodziewać. W trakcie zabiegu dochodzi do naruszenia ciągłości naskórka, a piment aplikowany jest pod skórę. Z czasem może się wytrącić, ale nie jest powiedziane, że wytrąci się całkowicie. To co na pewno się z nim stanie to to, że może zmienić kolor. Ochłodzić się lub znacząco ocieplić. Może dojść do uszkodzenia mieszka włosowego, a pigment, który znajduje się pod skórą może wpłynąć negatywnie na proces wzrostu włosków. Pierwsze słyszysz? No właśnie. Tak działa ten system. 

Łatwe pieniądze

Branża makijażu permanentnego rozwija się w zastraszającym tempie. Nic dziwnego, skoro można tam zarobić baaaardzo fajne pieniądze. Godzinny zabieg przynosi kilkaset złotych przychodu. Koszty praktycznie są jednorazowe, ale zysk jest naprawdę pokaźny. Nie chodzi mi o to, żeby robić tu antyreklamę komukolwiek, kto zajmuje się makijażem permanentnym, bo to jest zabieg, który wielu osobom jest wręcz niezbędny. Czasem, gdy brwi w ogóle nie rosną, tylko makijaż permanentny może być ostatnią deską ratunku. 

No właśnie. Z tym, że takich skrajnych przypadków jest garstka. Dlaczego w takim razie już bardzo młode dziewczyny decydują się na tak inwazyjny zabieg, który przecież nie jest im jeszcze potrzebny? Z lenistwa (bo nie chce im się wykonywać makijażu brwi codziennie)? Z przekonania, że są niepełnowartościowe i koniecznie muszą mieć brwi wyrysowane na stałe jak koleżanka z biura? A może po prostu nie widzą innej alternatywy?

Wszystko da się wytłumaczyć

Powodów podjęcia takiej decyzji jest wiele. Jednak czy na pewno efekty „przed i po” świeżo po zrobieniu lub świeżo po zagojeniu są dobrym powodem do tego, żeby podjąć taką decyzję? O tym jakie może nieść to ze sobą skutki mało kto informuje. Ba! Nawet nikt o nie nie dopytuje. Ani stylistki, ani klientki. „A to kwestia tuszu, jak będę pracować na dobrych pigmentach to nic złego się nie stanie”, „To wszystko kwestia ćwiczeń, trzeba nauczyć się pracować prawidłowo ze sprzętem”, „A jak ja mam się inaczej nauczyć robić makijaż permanentny brwi jak nie ćwicząc na klientkach?”. Bardzo dużo argumentów przemawiających na korzyć tego zabiegu, ale co z tego skoro finalnie tak wiele kobiet jest po prostu skrzywdzonych? Słyszałam całą masę historii o nieudanym makijażu permanentnym. Osobiście spotykałam się z kobietami, które by oddały wszystko, żeby cofnąć czas, bo już po raz kolejny nie oszpeciłyby się w taki sposób. 

Naucz się chodzić zanim zaczniesz biegać

Powodem dlaczego postanowiłam poruszyć ten temat nie jest sam fakt wykonywania makijażu permanentnego przez młode dziewczyny, ale to, że coraz więcej stylistek idzie w kierunku „łatwej kasy”. Kilkukrotnie w swojej zawodowej karierze spotykałam się ze stwierdzeniem, że ktoś chce zacząć zajmować się brwiami, ale jego pierwsze szkolenie będzie właśnie z makijażu permanentnego. Wtedy włos na głowie mi się jeży! Jak można decydować się na tak inwazyjny zabieg nie znając podstaw prawidłowo zbudowanej brwi? To, że na szkoleniu uczą wykonywać rysunek brwi nie znaczy, że ten szablon sprawdzi się nawet wtedy gdy tych brwi prawie nie ma. Bez znajomości anatomii i prawidłowej pozycji brwi to tak jakby wsiąść za kierownicę bolidu i wystartować w formule 1 bez prawa jazdy. 

Zacznij od małych kroków

Zanim podejmie się decyzję, aby tak ingerować w twarz czy przyszłość klienta (tak, przyszłość, bo po zrobieniu PMU nie mamy możliwości zmiany wizerunku. Tak jak w przypadku stylizacji brwi nawet mocna zmiana koloru włosów sprawia, że my nadal możemy wykonać harmonijnie dopasowane brwi do klienta) należy mieć bardzo solidne podstawy wiedzy na temat brwi. Chcesz zajmować się brwiami? Nic o nich nie wiesz? Kup eBook i przeczytaj jak są zbudowane, jak rosną i co możesz z nimi zrobić. Na początek polecam Ci „Wszystko co musisz wiedzieć o brwiach”. Przeczytaj, dowiedz się więcej. Szkolenie z makijażu permanentnego jeszcze będziesz mogła zrobić. Jeżeli poradnik to dla Ciebie za mało, pójdź na szkolenie. Wykonaj jakiś zabieg na brwi. Zobacz jak tylko tym wąskim fragmentem ciała może wpłynąć na całą twarz. Pomyśl o tym w takim sposób, że zanim zaczniesz biegać najpierw musisz się nauczyć chodzić.

To bardzo trudny temat, który rzadko jest podejmowany w naszej branży. Jednak czuję się w obowiązku mówić o tym głośno. Sama jestem po szkoleniu z mikropigemntacji, ale nie wykonuję tego zabiegu, bo w większości przypadków jest ona nie potrzebna. Czułabym się źle sama ze sobą, gdybym proponowała klientowi coś co jest nieodwracalne i może być nieprzewidywalne w skutkach. Lekceważenie tych sutków jest według mnie po prostu nieetyczne zawodowo. 

Bądź ekspertem

Polecane posty

2 komentarzy

  1. Święta prawda. Młode dziewczyny, (i nie tylko) im mniej mają wiedzy i dobrze pojętych umiejętności,
    tym, niestety, mają większą odwagę robić rzeczy, które wpływają trwale na wizerunek innych.
    Odwaga, jest zazwyczaj bardzo dobrą cechą, jeśli nie jest na koszt innych.
    W tym przypadku, przynajmniej podwójny koszt, bo finansowy i wizerunkowy.
    A czasem i zdrowotny.
    Pozdrawiam 🙂

    • Masz absolutnie rację Ewa! Tak niestety dzieje się wtedy gdy nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji tego co robimy, albo może nie samych konsekwencji co z tym jakie będzie miało to następstwa. Można powiedzieć, że tym cechuje się młodość. Nasze mamy i babcie też nie zdawały sobie sprawy z konsekwencji mocno regulowanych brwi, a jednak to robiły. Tak to niestety z trendami bywa, zbiera za sobą bardzo gorzkie żniwa.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *