Podstawowe błędy w pracy z henną organiczną

Henna organiczna weszła na polski rynek dość niedawno i zdążyła solidnie na nim zamieszać. Pojawieniem się pojęcia, o którym do tej pory nie mówiło się wcale, a mianowicie „architektura i geometria brwi”.

Jej trwałość miała być nieporównywalnie lepsza niż w przypadku produktów do tej pory dostępnych na rynku. Jednak w porównaniu do produktów do tej pory dostępnych, które w strachu należało nakładać na minutę w obawie o zbyt intensywny kolor, z henną organiczną trzeba pracować powoli, bez pośpiechu ponieważ można popełnić kilka kardynalnych błędów, które będą miały gigantyczne znaczenie dla finalnego efektu.

Z reguły pojawiają się 3 największe błędy, które potrafią solidnie zatruć życie każdej stylistki brwi.

Nieodpowiednio przygotowana skóra

Każda klientka jest inna i każda ma inny rodzaj skóry, oraz dba o nią w zupełnie inny sposób. Przygotowanie skóry powinno zacząć się od wywiadu z klientką. W trakcie wywiadu stwierdzicie z jakim rodzajem skóry macie do czynienia i co najważniejsze jakiego efektu oczekuje klientka. Bez tego najważniejszego pytanie nie powinniście zaczynać. Od tego zależy w jaki sposób należy przygotować jej skórę. Jeżeli klientka życzy sobie intensywnego efektu, należałoby wykonać peeling przed koloryzacją. Jeżeli jednak efekt ma być subtelniejszy to nie ma potrzeby wykonywania peelingu i umycie szamponem w zupełności wystarczy. Skóra powinna być oczyszczona z nadmiaru martwego naskórka, dla bardziej równomiernego koloru na skórze.

Nieodpowiednia konsystencja mieszanki

W trakcie koloryzacji henną pracujemy na 3 rodzajach mieszanki. W zależności od intensywności koloru jakiego chcemy uzyskać tak gęsty musi być to produkt. Rzadka mieszanka przypominająca w swojej konsystencji sos sojowy stosowana jest zwykle do pierwszej warstwy, lub dla bardzo delikatnego efektu. Średniej gęstości mieszanka, w konsystencji przypominająca gęstszy sos balsamico, jest bardziej napigmentowaną mieszanką, dzięki której uzyskamy lepsze krycie skóry. W przypadku tej mieszanki wystarczą 3 warstwy dla uzyskania odpowiedniego krycia. Ostatni rodzaj mieszanki to gęsta mieszanka przypominająca śmietanę. Jest to najbardziej napigmentowana mieszanka i z nią pracujemy punktowo dla zakrycia miejsc, które przebijają lub podbicia koloru np. dolnej krawędzi.

O tym jakie wyróżniamy zabiegi na brwi, można przeczytać w moim pierwszy wpisie.

Niepoprawne nakładanie mieszanki

Niby sprawa wydaje się być dość łatwa, bo po prostu trzeba nanieść to na obszar wyznaczony architekturą i geometrią. Problem pojawia się w momencie kiedy zmyjemy mieszankę a tam brwi wychodzą w cętki niczym dalmatyńczyk.

Wtedy zachodzimy w głowę co poszło nie tak, skoro dwa poprzednie punkty były poprawnie zrealizowane?

Otóż to jak rozprowadzamy hennę ma kluczowe znaczenie zaraz po tym jak przygotujemy skórę i jakiej mieszanki użyjemy. Najważniejsze, żeby produkt rozprowadzać zgodnie ze wzrostem włosa i szczególnie dobrze pilnować, aby w żadnym miejscu nie gromadziła się nadmierna ilość produktu, ponieważ to w tym miejscu znajduje się największa ilość pigmentu, który te miejsca zabarwi bardziej intensywnie – stąd też efekt dalmatyńczyka. Każda kolejna warstwa powinna być równomiernie rozprowadzana zaraz po tym jak całkowicie wyschnie poprzednia. Ilość nakładanych warstw uzależniona jest od tego na jakim efekcie najbardziej nam zależy.

Jak widać praca z henną organiczną nie jest łatwa, ale jak tylko opanuje się te 3 najważniejsze elementu stanie się ona po prostu jednym z elementów profesjonalnej stylizacji brwi. Aby zadowolić każdego klienta trzeba w swojej ofercie mieć różne produkty, a jednym z nim jest henna organiczna.

Polecane posty

Brak komentarzy, bądź pierwszy!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *