Nie taki online straszny, czyli dlaczego warto szkolić się interaktywnie?

Trzeba pędzić do przodu, bo nas wyprzedzą. Być na bieżąco z najnowszymi trendami, mieć w gabinecie wszystkie najmodniejsze nowinki. A gdzie, jak nie na szkoleniu się tego wszystkiego nauczyć?

Szkolenia, warsztaty, master klasy. Z pracą na modelkach, z zestawami startowymi, z wybitnymi nazwiskami. Certyfikat za certyfikatem. Dziesiątki tysięcy złotych wydane na rozwój osobisty. Centra szkoleniowe, indywidualni instruktorzy, wszyscy próbują zachęcić czymś, czego nie ma ktoś inny. To oczywiste, na tym to wszystko polega.

Ja również, choć znam szkolenia od zaplecza, nie raz bywałam uczestniczką i wiem, jak to wygląda ze strony kursanta. Z jakimi problemami musiałam się uporać, aby znaleźć się na takim szkoleniu. Wychodzę z założenia, że na dobre szkolenie warto jest pojechać kilkaset kilometrów, aby zdobyć wiedzę u konkretnej osoby. Tej jednej, która swoim ogromnym doświadczeniem i pracami przekona mnie, że to właśnie od niej chcę się tego uczyć. Ale te kilkaset kilometrów to dodatkowe koszty, dodatkowy czas, dodatkowa energia na to poświęcona. A kiedy jest się już na miejscu, to z tych wrażeń i przejęcia człowiek jakby tracił głowę. Chce chłonąć wszystko teraz, zaraz, od razu. Oglądamy prezentacje, robimy notatki, przerwa, rozmowy, czasem nie do końca na temat. Czas płynie, praca na modelkach, zakończenie, rozdanie certyfikatów i powrót do domu. Bardzo dużo informacji, bardzo męczący dzień. A co, jeśli nie wszystko zapamiętałam? A jak czegoś nie zanotowałam? Miewasz takie dylematy?

A jak to wygląda z tej drugiej strony barykady? Każde szkolenie to nowe wyzwanie. Trzeba być gotowym na nieprzewidywalne. Nawet ustawienie poziomów zaawansowania w szkoleniu wiąże się niekiedy z ryzykiem, że kursantka będzie miała pewne braki, które trzeba szybko powtórzyć. 

Trzeba brać też pod uwagę czynnik ludzki, który jest nieodłącznym elementem szkoleń i może sprawić, że po prostu coś nie zostanie zrealizowane tak, jak było to zaplanowane. To może być wszystko – gorszy dzień, spóźnione kursantki, modelki, które się nie pojawiły na części praktycznej – wszystko to może bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi i zaburzyć proces nauczania. Wtedy czegoś się nie dopowie, coś będzie źle zrozumiane. Takich sytuacji może być mnóstwo.

Oczywiście kontakt z instruktorem to rzecz, której potrzebuje każdy, kto zaczyna swoją przygodę w jakiejś dziedzinie. Prawda jest jednak taka, że prawdziwe szkolenie zaczyna się dopiero po szkoleniu. To zdobyta wiedza, którą możemy wykorzystać do pracy daje nam to, po co w ogóle idziemy na szkolenia – doświadczenie.

W stylizacji brwi wiedzy jest bardzo dużo, trzeba znać podstawy anatomii (budowa skóry, włosa, anatomia układu kostnego), fizyki (teoria światłocienia), trychologii (cykl życia włosa, rodzaje włosa i ich właściwości), chemii (praca z farbami), fryzjerstwa (podstawy kolorymetrii i doboru koloru). Jak to wszystko zmieścić w kilka godzin z pracą na modelce, a najlepiej na dwóch, żeby lepiej poćwiczyć? Można by było pomyśleć “ale po co aż tyle teorii, to mi się zupełnie nie przyda?”. Nic bardziej mylnego! Każdy ze wspomnianych elementów jest niezbędny do zrozumienia istoty brwi i tego, co możemy z nimi zrobić. Poza tym mając taki zasób wiedzy jesteśmy w stanie wiele rzeczy wytłumaczyć klientowi, opisać i pokazać, co w jego oczach czyni nas super profesjonalnym specjalistą. Jak przyswoić tak duży materiał w kilka godzin i nie doprowadzić do wybuchu głowy? Nie da się. Po prostu się nie da. To wszystko wymaga czasu. Jest na to jednak sposób, o którym zaraz Ci opowiem.

Co jednak zrobić z czynnikiem ludzkim, który jest nieodłącznym elementem szkolenia? Dla większości jest on najistotniejszy w procesie nauczania. Nie da się go wyeliminować, a wręcz nie wolno tego zrobić, bo czym jest teoria bez doświadczenia Twojego mistrza? Tylko suchą teorią. 

Jednak kiedy cała najistotniejszą wiedzę z danego zakresu, uszeregować i pokładać tak, żeby jedno wynikało z drugiego, a potem przyswoić ją w dogodnym dla siebie momencie to by było coś czego nie uda Ci się zdobyć na żadnym innym szkoleniu. Bez przerywania, bez stresu, bez presji czasu, ale w określonym przez ramy czasowe szkoleniu. Takim, w którym powoli, krok po kroku będziesz odkrywać zupełnie inne oblicze brwi. W którym instruktor krok po kroku poprowadzi Cię do końca procesu i da podstawy, których nigdzie wcześniej nie miałaś okazji tak dobrze przyswoić.

To nie bajka, to realne szkolenie. Interaktywna Akademia PRO Brow.

W 4 tygodnie zdobędziesz wiedzę, której mogłabyś poszukiwać latami odwiedzając różnego rodzaju szkolenia. To cotygodniowe wirtualne seminaria na żywo, które nie wymagają wychodzenia z domu. Ty wybierasz, w jakim sposób chcesz zakończyć szkolenie – praktyką we własnym zakresie czy pod moim bacznym okiem. Cała moja wiedza i unikalna autorska metoda pracy z brwią anatomiczną w technice Trójzęba. To wszystko już niebawem dostępne w zasięgu Twojej ręki. Liczba miejsc w kursie ograniczona, dlatego nie przegap okazji i zapisz się już dziś. 

Jak to będzie wyglądać?

Otwieramy grupę szkoleniową, która pod moim bacznym okiem przejdzie proces nauczania zamknięty w 4 tygodniach. Każdego tygodnia otwierają się nowe działy, które trzeba przyswoić przed cotygodniowym spotkaniem na żywo. W trakcie, którego omawiamy lekcje, można zadać pytanie lub podzielić się spostrzeżeniami. Po każdej lekcji czeka test sprawdzający wiedzę. Pod koniec semestru Ty wybierasz w jakiej formie chcesz zakończyć szkolenie. Nie możesz przyjechać? Przesyłasz prace online. Chcesz abym wyłapała wszystkie Twoje błędy? Spotykamy się na żywo i pracujesz tylko na modelkach. To będzie prawdziwy egzamin. Takiego szkolenia z brwi jeszcze nie przechodziłaś!

Opublikuj komentarz