Wydawać by się mogło, że robienie brwi nie może być trudne. Mamy punkt odniesienia w postaci włosów, choć efekty finalne okazują się nie rzadko czystym przypadkiem. To jest tak jak z każdą dziedziną, którą gdy zacznie się zgłębiać to ma się wrażenie, że nie da się wyczerpać tematu. Tak właśnie jest z brwiami i to, co zwykle się o mawia na szkoleniach czyli super popularna architektura i geometria to jest jedynie malutki fragment tego, co powinno się wiedzieć o brwiach jeżeli chce się robić mistrzowskie brwi. Trzeba poznać podstawy anatomii, trychologii, chemii, fizyki, a nawet sztuki.

Jaka filozofia jest w tym, żeby nauczyć się jednego schematu czy rysunku, który będziemy powielać na każdej twarzy? Naprawdę żadna. Wręcz byłabym skłonna stwierdzić, że to bardzo krótkowzroczne podejście. Moda na brwi zmienia się naprawdę bardzo szybko. Trend na instagramowe brwi również kiedyś przeminie i wtedy schematy, które kiedyś były tak dobrze znane mogą okazać się zupełnie nie potrzebne. 

Od kiedy brwiom zaczęło się przywiązywać więcej uwagi, powstały setki najróżniejszych publikacji a temat tego jak powinno dobierać się brwi do określonej budowy twarzy. Twarz pociągła, twarz trójkątna, diamentowa, serce, odwrócony trójkąt. Naprawdę można by było wymieniać jeszcze długu. Tabelki, podpisy, opisy. Wszystko po to, aby wpasować się w jakiś szablon. Problem w tym, że każdy z nas jest mieszanką jakieś puli genów. Pewne indywidualne cechy odróżniają nas od innych. Wpasowanie się w jakieś ramki szablonu okazuje się nie być takie łatwe. 

Pracując nad swoim autorskim programem stylizacji brwi anatomicznej w technice Trójzęba, zauważyłam, że jest pewien naturalny układ włosów, który sam podpowiada nam jaki kształt brwi powinna posiadać konkretna twarz i to co możemy zrobić to posługiwać się jedynie drobnymi korektami dla zminimalizowania jakiegoś efektu lub wzmocnienia innego. 

Mam dla was kilka rad, które możecie zastosować w praktyce:

  1. Jeżeli macie do czynienia z buzią wąską i pociągłą to prawdopodobnie jej brwi będą miały płaskie łuki i niewysokie wzniesienia, dlatego przy tego typu kształtach unikaj podwyższania wzniesień i wyciągania ogonków. Może to spowodować optyczne wyciągnięcie twarzy, a tym samym zaburzenie proporcji
  2. Przy twarzach masywnych i szerokich trzeba postępować odwrotnie. Dążymy do tego, aby optycznie „wyciągnąć” buzię i odrobinę ją wyszczuplić, a o rodzaju wzniesienia będzie decydowało to czy żuchwa w twarzy jest bardziej okrągła czy bardziej kwadratowa. Jeżeli okrągła to wzniesienia powinny być bardziej wyraziste, może trochę geometryczne, a w przypadku twarzy gdzie żuchwa jest kwadratowa, staramy się zmiękczyć łuki tak, aby zrównoważyć kanciastość dolnej części twarzy. 
  3. Przy buziach pyzatych i okrągłych trzeba zwrócić szczególną uwagę na wzniesienia, ponieważ one nie powinny być opływowe. Bardziej wyraziste wzniesienia i ostre ogonki zrównoważą krągłości w twarzy.
  4. Jeżeli jednak mamy do czynienia z buzią o ostrych, wyrazistych rysach twarzy, gdzie i nos i broda i żuchwa są bardzo ostro zarysowane to brwi powinny być w kontrze do tego i łagodzić wszystkie ostre krawędzie. Opływowe i delikatne kształty zmiękczą trochę rysy twarzy.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna zasada, ale nie dotyczy ona tak bardzo różnych twarzy, a często jest pomijana. Chodzi o główki. W związku z tym, że brwi otaczają górną krawędź oczodołu, który jest zbliżony do koła to czymś totalnie nienaturalnym jest tworzenie początków brwi w kanciastych kształtach. Brwi mają być przedłużeniem łuku brwiowego, a nie sztucznym tworem z ostrymi krawędziami. Jeżeli chodzi o główkę o górna krawędź główki powinna być delikatnie zaokrąglona. W zależności od reszty rysów twarzy to główki mogą być dwojakiego rodzaju:

  1. Opływowe, z widocznym zaokrąglenie w górnej krawędzi będzie lepiej wyglądać przy buziach z ostrymi rysami twarzy
  2. Jeżeli jednak twarz jest okrągła i pyzata to choć główka również powinna być ergonomiczna to te górne krawędzie bardziej powinny przypominać zaokrąglony kwadrat niż ćwiartkę koła. 

Dobór kształtu brwi do budowy twarzy wymaga zrobienia kroku do tyłu i spojrzenia na twarzy z perspektywy. Zastanowienia się nad liniami, które tam widzimy, kształtami jakie chcemy wyeliminować, albo chociaż delikatnie zatuszować. Brwi nie powinno się robić zgodnie z zasadą „A mi się takie podobają”, ale zgodnie z tym co jest korzystne dla naszego klienta. Powinny redukować jego mankamenty urody, a podkreślać to co w nim piękne i interesujące. Trendy nie sprawdzają się u wszystkich, a finalnie mogą okazać się katastrofalne w skutkach, tak jak cienkie brwi w latach 90’. Warto zaufać naturze i przekonać się, że zaplanowała dla nas coś pięknego i niepowtarzalnego!

Opublikuj komentarz