Czego nie robić z brwiami, aby nie oszpecić swojej klientki?

Czy wiesz czym jest złudzenie optyczne? Jak można oszukać nasze oczy i jakie ma ono wpływ na odbiór twarzy czy sylwetki? Ogromne! Przede wszystkim dlatego, że na złudzenie ma wpływ nie tylko kształt, ale i kolory, które leżą obok siebie. 

To temat, który był wykładany w szkołach. Takie podstawowe zagadnienia oczywiście uczyliśmy się na lekcji plastyki. Złudzenie optyczne czy głębia i przestrzeń obiektu, szerzej omawiane są na uczelniach wyższych związanych ze sztuką i rysunkiem. Dlaczego? Przede wszystkim po to, aby nauczyć adeptów malarstwa, tworzyć trójwymiarowe obrazy na płaszczyźnie. Znajomość światłocienia, czy tego w jaki sposób oddziałują na siebie kolory ma ogromne znaczenie w malarstwie. 

Dlaczego poruszam ten temat? Ponieważ nasza praca stylistów brwi ma dużo więcej wspólnego ze sztuką niż mogłoby nam się wydawać. Nie chodzi tylko o samą nazwę „artystyczna stylizacja brwi”, ale o znajomość podstaw tej dziedziny. Sama nazwa nie wystarczy, trzeba mieć jeszcze wiedzę na ten temat. Musisz pamiętać, że pracując z brwiami, pracujemy z bryłą, która cały czas pracuje. Ba! Nie tylko z bryłą, ale i z kolorem, który ma znaczenie dla odbioru twarzy. 

Chciałabym zwrócić uwagę na pewne rzeczy, które styliści brwi mogą robić zupełnie nieświadomie, przy okazji robiąc „krzywdę” wizerunkową swoim klientkom. 

Zacznę od tego, że brwi są elementem całej twarzy. Tylko patrząc na twarz holistycznie możemy zrozumieć jakie znaczenie ma źle dobrany kształt lub kolor brwi. 

Grubość ma znaczenie. 

Ostatnio na jednym z forum czytałam pytanie jednej ze stylistek na temat grubości jakie powinna dobierać do klientek, które naturalnie mają bardzo szerokie i gęste brwi. Podkreślając tą naturalną grubość, nagle okazuje się, że jednak klienta jest niezadowolona, ponieważ brwi przytłoczyły jej twarz. Każdy z nas ma swoją naturalną grubość brwi. Sa pewne miejsca, które pozwalają nam określić gdzie możemy sobie pozwolić na zabranie zbędnych włosów (które mogą być tylko bałaganem), a gdzie powinniśmy zostawić. Między innymi na tym opiera się technika Trójzęba. To jak usytuowane będą włoski na anatomicznej wypukłości, będzie wpływało na złudzenie optyczne. Brwi nie powinny być ani za szerokie, bo wtedy zaczynają przypominać męskie brwi, ani za cienkie, ponieważ mogą dodawać lat. Wyśrodkowanie tego, analizując włos, pozwala wydobyć naturalną grubość brwi, która nie będzie przytłaczać.

Główki robią robotę

Brwi naturalnie zbudowane są z kilku rodzajów grubości włosa. Początek i końcówka brwi w naturalny sposób będzie zdecydowanie jaśniejsza niż ciałko, w którym brwi z górnej i dolnej krawędzi łączą się tworząc coś na zasadzie jodełki. Ten obszar będzie zawsze najciemniejszy. 

Włoski w brwiach właśnie przez tę różnicę tworzą naturalne przejście koloru, a tym samym trójwymiarowość łuku brwiowego. Zamalowanie brwi po całej długości henną czy farbą spłasza ja odznaczając się od reszty twarzy. Szczególnie jeżeli główki są tego samego koloru co ciałko i ogonek. Widzę, że stylistki próbują tworzyć efekty przejścia koloru przy pomocy innych mocniejszych kolorów nakładanych na różne części brwi, ale finalnie odbiór jest taki, że nie widać nic innego jak spłaszczony obraz brwi. Zmywanie początków wcześniej, pozostawiając ciałko i ogonki w ciemniejszym kolorze? Efekt będzie taki, że z daleka będzie widać jedynie te ciemne części, optycznie rozszerzając czoło i nos

Zostaw ten ogonek!

Końcówka brwi była jednym z najczęściej zmienianych elementów na przestrzeni wieków. Raz był wyciągnięty po samą skroń (starożytny Egipt), innym razem opadający do samego kącika zewnętrznego (lata 20’ XX wieku), aż wyciągnięte pod samą linię włosów, jak możemy to obserwować w dzisiejszych czasach. Pozycja ogonków ma o tyle znaczenie, że nie tylko jest elementem domykającym ramę oka, ale również jest elementem, który w trakcie okazywania emocji zmienia swoje ułożenie. O emocjach na twarzy możesz poczytać w moim innym wpisie. Tu chciałabym raczej skupić się na tym, jakie znaczenie mają ogonki  w brwi względem teorii światłocienia. Łuk brwiowy jest najbardziej wystającym fragmentem naszego czoła, w związku z czym, gdy jest odsłonięty, skupia na sobie światło jakie na niego pada. Przez to, że brwi są w kontrastującym kolorze względem skóry mogą one pogłębić jasność odsłoniętego łuku brwiowego optycznie go powiększając i uwypuklając, a tym samym optycznie zmniejszając oczy. Ogonki pozostając w miejscu swojego naturalnego wzrostu, zakrywają wypukłość i domykają ramę twarzy. 

Między innymi tego uczymy się w trakcie szkolenie w Interaktywnej Akademi PRO Brow – patrzenia na brwi jako element twarzy, a nie tylko jej fragment. Tylko takie podejście do tematu daj pełen obraz tematu, dzięki któremu stylizacje, które tworzymy są estetyczne, lekkie i trwałe. Analiza każdego elementu w brwi ma znaczenie przy finalnym efekcie. 

Jeżeli Ty też chciałabyś robić brwi, które są najbardziej porządane przez klientki to koniecznie zapisz się na listę zainteresowanych Akademią. Najbliższe (i ostatnie w tym roku szkolenie) zaczynam się 8 października i trwa aż 5 tygodni!

Więcej informacji po kliknięciu w zdjęcie. 

Polecane posty

Brak komentarzy, bądź pierwszy!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *